wtorek, 3 stycznia 2012

Wyznania Andrzelikag

Andrzelikag - właścicielka bloga Everything From Stardoll, jak się okazuje ma na sumieniu kradzież konta. Twierdzi, że sama została oszukana przez dziewczyną, której konto ukradła. Jest ulubienicą adminów, których wychwala pod niebiosa, bo przywrócili jej konto. 
Wczoraj na blogu everything-from-stardoll.blogspot.com ukazała się notka, w której andrzelikag przyznała się do stardollowego przekrętu.

Zobaczcie:


Andrzelikag wyznaje, że kiedyś w przeszłości UKRADŁA komuś konto. Jak twierdzi była szantażowana przez swoją ofiarę. Dziewczyna odzyskała swoje konto ale... wyciągła od andrzelikag jej hasło. Podobno okradła ją z cenności wartych 50 tys. stardollarów

Jak widać na załączonym obrazku Andrzelikag z adminami jest w dość dobrym kontakcie. Ona wręcz ich uwielbia. W tym tekście mówi o nich "kochani admini"... Szkoda, że "kochani admini" tak wyłudzają od nas kasę... Ale nie o tym teraz mowa.
Płakała przez to w sumie 3 godziny. Płakać przez grę... Warto?

W tym wyznaniu nie pasuje mi kilka rzeczy:
1. Andrzelikag podała jej swoje hasło? I skoro widziała, że ta ją okrada, dlaczego tego hasła nie zmieniła? 
2. Tamta dziewczyna też dalej nie zmieniła hasła? Po takim wypadku ja pierwsze co bym zrobiła, to zmieniłabym hasło na niewyobrażalnie trudne do zgadnięcia.
3. "Niby nic wielkiego w porównaniu ile jest tego tekstu" - Kradzież, to według niej drobiazg?
4. "Admini doceniają moją szczerość" i "Napisałam do kochanych adminów i troszkę skłamałam" Skłamała, ale szczera? Ok...

Z komentarzy wynika, że większość czytelników uważa że kradzież to taka... normalna sprawa. Nic wielkiego i nic złego... 



Okradziona przez Andrzelikag dziewczyna też zrobiła sporo złego. Winne są obydwie dziewczyny. Jednak to andrzelikag rozpoczęła to wszystko. Ona ukradła konto, teraz druga osoba chce się zemścić. Jej zachowanie chociaż nie jest dobre, jest w jakiś sposób uzasadnione i zrozumiałe.


TUTAJ NIE KOŃCZY SIĘ TA HISTORIA.
Znalazłam jeszcze jeden interesujący wpis. Tym razem na blogu http://calaprawdaahaha.blogspot.com/.
Autorką jest... debiutantka. (Jej też swego czasu admini usunęli konto.)



Już chyba nic nie muszę tutaj wyjaśniać... Każdy po przeczytaniu tego wie o co chodzi.
W skrócie: Jeżeli te słowa są prawdziwe, to oznaczałoby, że andrzelikag nieźle nabroiła. Nie mamy jednak 100% pewności, że dembiutantka mówi prawdę. Na stardoll dużo ludzi kłamie - taka jest prawda.

Tutaj zakończę moje przemyślenia na temat całej tej sprawy.

Co wy o tym myślicie? 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz